Witajcie moi drodzy czytelnicy!
Czy wiecie, że wybiło Nam 15700 wyświetleń i 102 obserwatorów? Dzięki! :* A dzisiaj coś czego na moim blogu chyba jeszcze nie było (?), albo było baaardzo dawno temu. Tak jak w tytule czas na kosmetycznych ulubieńców!
Raczej nie lubię gadać o kosmetykach, dużo bardziej lubię inspirować ludzi i robić zdjęcia, za bardzo się też na tym nie znam i też nie mam ich dużo (nie wliczając lakierów i szminek :D), ale jak znajdę już jakieś perełki to ahhh!
Postanowiłam, że zrobię tym razem również swatche tych oto produktów i opiszę krótko każdy z tych produktów.
A jakie kosmetki wpadły w wasze łapki w tym tygodniu? Piszcie koniecznie! I przepraszam, że niektóre zdjęcia są gorszej jakości, mój aparat miał chyba gorszy dzień, jednakże mam nadzieje, że Wasz był wspaniały.
Love ya! <3
Nika.
Czytaj dalej »
Czy wiecie, że wybiło Nam 15700 wyświetleń i 102 obserwatorów? Dzięki! :* A dzisiaj coś czego na moim blogu chyba jeszcze nie było (?), albo było baaardzo dawno temu. Tak jak w tytule czas na kosmetycznych ulubieńców!
Raczej nie lubię gadać o kosmetykach, dużo bardziej lubię inspirować ludzi i robić zdjęcia, za bardzo się też na tym nie znam i też nie mam ich dużo (nie wliczając lakierów i szminek :D), ale jak znajdę już jakieś perełki to ahhh!
Oto moi must have kwietnia/maja. Część rzeczy kupiłam na stronie cocolity, a część na promocji w rossmannie.
- Loreal true match w kolorze N1- pierwszy raz dobrze dobrałam sobie kolor podkładu i pierwszy raz trafiłam w 10! Jest on lekki, nawilżający (moja sucha skóra bardzo go lubi), ma całkiem niezłe krycie, ale co najważniejsze NIE ZAPYCHA MOJEJ CERY. Nie używam go codziennie, bo też zdaje sobie sprawę, że czym mniej nakładamy na twarz tym lepiej, jednakże polecam. Jedynym minusem jest to, że je bardzo wodnisty i baaardzo szybko się kończy.
- Bourjois healthy mix w kolorze 51- CU DO WNY. Ja mam, genetycznie już, duże przebarwienia pod oczami, a ten korektor zakrywa wszystko! Jest lekki, nie zbiera się gdzieś pod koniec dnia brzydko, no i ten zapach! I jest bardzo wydajny. Przy jakimś następnym zamówieniu na pewno kupię podkład z tej lini.
- Vibo Milion Dollar Lips- wszyscy tak chwalą te płynne pomadki, a ja nigdy nie wiedziałam dlaczego. Okej, teraz już wiem. MAT, TRWAŁOŚĆ I CENA. Tak opisałabym ten produkt. W normalnej cenie kosztuje on coś około 11(?) zł, a ja kupiłam go na rossmannowej promocji za około 6 zł. Żałuje, że nie kupiłam wszystkich kolorów. :D Jeśli chodzi o cenę w przełożeniu na jakość to 5+. ;)
- Maybelline Baby Lips Dr. Rescue- Oprócz tego, że pierwszy raz odkąd kupuje baby lipsy to akurat ten łobuz mi się stopił, to jestem baby lipsoman 4ever.
Tu mam selfiaczka w pełnym makijażu, żeby było ładnie wszystko widać i jeszcze coś czemu niestety na śmierć zapomniałam zrobić zdjęcie, czyli mój tusz! Loreal Voliume Milion Lashes, chyba efekt mówi sam za siebie.
I moja druga miłość czyli lakiery! To jest moja ulubiona marka i seria lakierów głównie ze względu na pędzelek, trwałość i czas schnięcia (w moim przypadku jest to naprawdę 60s)

Love ya! <3
Nika.
















przez
Blokotka