Zafarbowałam włosy na RÓŻOWO

Cześć!
Zapraszam was dzisiaj na małą relacje z tego, jak zafarbowałam moje włosy na różowo. A dokładnie to końcówki, tworząc tym samym piękne ombre. Wszystko robiłam sama w domu przy użyciu dwóch produktów, jednego właśnie do zrobienia ombre z Loreal'a i drugiego- washout również z Loreal'a. :) od razu mówię, że zdjęcia nie są najlepszej jakości z uwagi na to, że robiąc te zdjęcia telefonem w ogóle nie pomyślałam, że mogłabym z nich zrobić relacje na blogu, ale moja koleżanka powiedziała, iż maja one swój klimat i urok, więc wstawiam! 

To są te dwa produkty, których używam i wydaje mi się, że spokojnie mogę je polecić, są łatwe w użyciu, dają piękny efekt i wygodne dla naszego portfela. :D


Moje włosy naturalnie są dosyć ciemne. Napewno ZA ciemne na jasnoróżowy kolor. :P Więc najpierw musiałam je trochę rozjaśnić, tego etapu bałam się chyba najbardziej, ale moje włosy jeszcze nie odpadły, wiec wydaje mi się, że nie jest najgorzej! I zdaje sobie sprawę, ze wyglądam tu jak ziemniak i mam na sobie worek na śmieci, ale who cares? :D

Tak wyglądały umyte i suche włosy, efekt jest dla mnie zadowalający, chociaż na tym zdjęciu nie widać tego tak dobrze jak na żywo :// No to co, czas na róż!

Wpadłyśmy z mama na świetny pomysł jak wygodnie i szybko zafarbować włosy.. Kucyki! Czułam się jakbym znowu miała 6 lat haha
No to farbuje! 

Tak wyglądały mokre włosy, już byłam zakochana! 


No i efekt końcowy.. według mnie jest przepiękny! Strasznie żałuje, ze ten kolor trzyma się (podobno) tylko do 2,3 myć.. pięknie wpłata się on w moje blond końcówki. No zreszta, oceńcie sami. :) fajne jest tez to, ze możemy tą farbę zostawić na drugi raz, jeśli nam zostanie, ale z własnego doświadczenia wiem, ze nie ma jej tam tak dużo jakby nam się zdawało. Ja w każdym razie napewno jeszcze nie raz tak zaszeleje, być może nawet z innymi kolorami. Świetna rzecz na wakacje! 
A wy już próbowaliście? :) a może chcielibyście spróbować? Piszcie, czekam na was w komentarzach! 
Love ya, Nika. 
Czytaj dalej »

Ulubieńcy czerwca!

Wybaczcie, że w tamtym miesiącu nie było żadnego postu, ale oddałam telefon do naprawy i z racji tego, ze pisze notki na telefonie, bo mój komputer wyłącza się kiedy mu się podoba, to byłam odcięta od blogowania.
Ale dzisiaj chyba jakieś święto! Czyżby Werka wzięła się za napisanie miesięcznych ulubieńców??? Niemożliwe! Tego typu notka pojawiła się u mnie 1,5 roku temu i... chyba nie chcecie jej widzieć, uwierzcie haha. Więc dzisiaj postanowiłam, że odnowię tą "serie" nie zważając na to, że dzisiaj już jest 9 lipca! Mam nadzieję, że się spodoba. :)
Piosenka miesiąca
Zacznijmy od czegoś, co każdy z nas chyba lubi, czyli piosenkiii. Przez to, że nie dodawałam przez tak długi czas ulubieńców teraz nie wiedziałam którą wybrać! Przejrzawszy moją playliste na Spotify zdecydowałam się na piosenkę "Nothing is promised" by Mike Will Made-it ft. Rihanna



Serial/ film miesiąca
To będzie bardzo luźna kategoria, zresztą jak wszystkie, także nie przywiązujcie się do nich jakoś bardzo, bo jeśli nie będę miała dla was jakiegoś serialu lub filmu do polecenia to po prostu zamienię to inna kategorie. ;) ale ze w tym miesiącu mam to mówię! Orange is the new black w poprzednim miesiącu zawładnął moim netflixem. Nie tak dawno robiłam notkę o serialach, znajdziecie ja tutaj, chyba nawet się wam ona spodobała, ale tam nie wspomniałam słowem o Orange is the new black, ponieważ nie miałam jeszcze wyrobionej opinii na jego temat ani nawet nie dokończyłam 1 sezonu, ale teraz mogę wam powiedzieć, ze serial napewno nie jest przeznaczony dla młodszych odbiorców (chociaż wiem, ze po tych słowach jeszcze bardziej będą chcieli go obejrzeć :D) ze względu na wulgarny język, nagość, dużo seksualnych zachowań itd. W wielkim skrócie jedna kobieta odsiaduje wyrok w więzieniu za błędy w przeszłości i tam spotyka różnych ludzi i różne zachowania. Mi się on bardzo podoba i jeśli jesteście na tyle dojrzali i lubicie takie klimaty to polecam. :)
Wydarzenie miesiąca
Summer! To chyba oczywiste Haha. Ale chyba bardziej niż same wakacje cieszy mnie świadomość skończonego pierwszego roku szkolnego w liceum. 9 miesięcy starań, pierwszy miesiąc stresu. Czuje się dumna. Po prostu. I szczęśliwa. 
Produkt miesiąca
Tutaj będą pojawiać się różne rzeczy. Raz może to być jakiś kosmetyk, raz aplikacja. I o aplikacji będę mówić i w tym miesiącu. A mowa tu o wcześniej wspomnianym netflixie. W czerwcu stwierdziłam, że wypróbuje miesiąc bezpłatny po to, aby sprawdzić czy w ogóle jest to mi potrzebne i tak zostałam z tym do dzisiaj haha. Każdy ma inny sposób na spędzanie wakacji, ja lubię włączyć sobie dobry serial i chillować, a do tego netflix sprawdza się idealnie! 
Zdjęcie miesiąca

Te zdjęcie znajdziecie również u mnie na instagramie (@nikabialczak), jest robione przeze mnie, a co najważniejsze w moim pokoju. Jakieś pół roku temu kupiłam 25 zdjęć polaroidowych i nie wiedziałam w sumie co z nimi zrobić aż w końcu zakupiłam światełka, ramki i znalazły swoje zastosowanie Haha. 
To już wszystkie rzeczy, które miałam wam do zaprezentowania w tym miesiącu, mam nadzieje, ze miło się wam czytało i ze czerwiec był dla was równie fajny jak i dla mnie. :) 
Buziaki, Nika. :*
Czytaj dalej »

SUMMER INSPIRATION #3

Wakacje oficjalnie już za 5 dni, dlatego ja postanowiłam rozgrzać i siebie i Was na ten cudowny czas! (Ale zrymowałam. :D) Wykorzystajcie je w 100%, nie musicie nigdzie daleko wyjeżdżać, żeby były to najlepsze wakacje w waszym życiu, pamiętajcie! Miłego oglądania, buziaki. :*

 
 
    
 
    
 
     
Czytaj dalej »

WSZYSTKO O SERIALACH

Hej ho! Koniec roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami, więc aby już nie poruszać czegoś poważnego i trochę się rozerwać postanowiłam zrobić tag! Od razu mówię, że nie jestem najwiekszą fanatyczką seriali na świecie, wręcz rzekłabym, że dużo mi brakuje do prawdziwego serialomaniaka, ale pytania wydawały mi się fajne na rozluźnienie atmosfery. Czekam też na wasze odpowiedzi na te pytania, nieważne czy w komentarzu czy na swoim blogu. Kiedy już wszystko jasne, możemy zaczynać. ;)
1. Ulubiony serial?
Po dogłębnej analizie wszystkich seriali, które widziałam, stwierdziłam, że moim ulubionym jest Teen Wolf. Jest w nim zawarte wszystko to, co lubie: postacie fantastyczne, troche grozy, zagadki, miłostki i przyjaźnie. Obejrzałam 6 sezonów i czekam na kolejny. Niestety już ostatni.. 
2. Ulubiona serialowa postać? 
Z Teen Wolf jest to (chyba jak większości) Stiles, jakoś zauroczyła mnie jego postać pod względem odwagi i szczęścia, czasami, w nieszczęściu. Był niesamowicie oddany przyjaciołom, bardzo inteligenty i miał super poczucie humoru. Jednakże chciałabym wyróżnić tutaj jeszcze jedna postać, a mianowicie Weronikę (tudzież Veronica) z Riverdale. PRZEPIĘKNA aktorka- Camila Mendes, a sama postać, no cóż... bardzo pomocna, zawsze znajdowała wyjście z sytuacji, zmieniła się na lepsze, zawsze stawiała szczerość na pierwszym miejscu
3. Ulubiona serialowa para? 
Chyba Paige i Rainer z serialu Famous In Love. Nie wiem czemu, bardzo podoba mi się chemia jaka jest między nimi, ta niedostępność trzyma w napięciu a namiętność i porządanie silnie oddziaływuje na emocje widza. 
4. Serial, który oglądasz aktualnie? 
Stosunkowo niedawno skończyłam Riverdale, ale jestem w trakcie Pretty Little Liers, chociaż ostatnio mam duży przestój i nie wiem czy nie będę musiała oglądać od nowa.. :/
5. Serial, który obejrzałaś więcej niż jeden raz?
Żaden haha. Nie widzę sensu w oglądaniu np. 20 odcinków dwa razy. Jasne, że można zapomnieć niektórych rzeczy, ale w trakcie oglądania wydaje mi się, że przypominają nam się różne rzeczy na bieżąco i nie mamy potem takiej niespodzianki jaką mieliśmy za pierwszym razem. Dajcie znać jaki wy macie do tego stosunek. 
6. Serial do którego przekonałaś się dopiero po kilku odcinkach? 
Chyba też żaden. :( nie potrafię się zmuszać do oglądania "nooo, może się rozkręci, dawaj, oglądaj". Nie. Albo mnie zachwyci od pierwszego odcinka albo wcale. 
7. Serial, który przestałaś oglądać po kilku odcinkach?
Drugi sezon scream queens. Pierwszy sezon był sztosem, był straszny, z charakterystycznym humorem, nie dla wszystkich, natomiast drugi sezon mnie trochę zawiódł. Spodziewałam się albo kontynuacji pierwszego sezonu albo czegoś zupełnie nowego. A dostaliśmy taki troche przemielony już materiał. No jakoś mnie nie wciągnął i przestałam go oglądać po 4 odcinku. 
8. Serial, który najbardziej Cię bawi?
Hmmm, nie wiem chyba. Nie oglądam takich stricte komediowych seriali (no może poza famous in love, ale nazwałabym go bardziej takim luźnym serialem niż komediowym), ale jak już musiałabym wybrać to w Teen Wolf niektóre sceny czy teskty rozwalają mnie na łopatki. 
9. Serial, który skłania do reflekcji?
NO ZGADNIJTA NO. NO NIE WIEM CZY DACIE RADE :D bedę nudna, taka jak wszyscy, ale 13 reason why to jest coś do czego będę namawiała każdego aby obejrzał choć trochę, bardzo mi się podobał, na tyle, że poświęciłam mu osobną notke ---> KLIK . Tak jak w pytaniu, skłania do reflekcji i uwrażliwia nas (a przynajmniej mnie) na cierpienie innych. 
10. Serial na leniwe popołudnie? 
To chyba zależy od preferencji, czyż nie? Ale przez "leniwe popołudnie" rozumiem serial przy którym nie trzeba za dużo się zastanawiać, skupiać, taki do odprężenia, na poprawę humoru, więc według mnie dobrym kandydatem jest Famous In Love. Luźny, trochę miłosny, przyjemny do przyswojenia, polecam naprawdę. 
11. Serial twojego dzieciństwa? 
Na wspólnej i M jak miłość hahaha. Jak wspominam, że zawsze od 20:05 do 21:30 siedziałyśmy z mamą i oglądałysmy te dwa seriale to jakoś ciepło mi sie na serduszku robi. To było te 1,5h tylko dla nas. Żałuje, że jakoś od tego odeszłyśmy, bo teraz jakbyśmy chciały do tego wrócić to myślę, że byśmy się nie wyrobiły haha
I to już na tyyyle! Mam nadzieję, że miło Wam się czytało, dajcie mi znać jakie macie plany na wakacje i oczywiście jakie są wasze odpowiedzi na te pytania. :)
Buziaki! Nika. 
........................................................................................
Instagram- @nikabialczak
Snapchat- nikaari1
Czytaj dalej »

I STAND WITH MANCHESTER

Ostatnie 2 tygodnie były dla mnie naprawdę ciężkie. Wszystkie plany wykruszyły się w parę godzin. Ale pokolei. 
22 maja w miejscu w którym wszyscy powinniśmy się czuć bezpiecznie, wolni i wyjść ze spełnionymi marzeniami stała się tragedia. Nie pierwsza niestety. Oni byli tacy jak my. Bardzo młodzi i niesamowicie szczęśliwi z nadchodzącego dnia. Wyczekiwali na koncert bardzo długi okres czasu, nie mogli się doczekać, pewnie niektórzy spotykali się z internetowymi przyjaciółmi nie wiedząc, że będzie to ich ostatni raz. Byli wdzięczni rodzicom, że pozwolili im iść na koncert albo kupili im bilety. Oni też nie wiedzieli, że widzą się ostatni raz. Ostatnią piosenką było "one last time"- od dzisiaj ta piosenka ma całkiem inne znaczenie. Przechodzą ciary, prawda? Poruszających historii podczas tego tragicznego wydarzenia mogłabym opisać mnóstwo, ale nie na tym mi zależy. Nie chcę wiedzieć też co czuła wtedy Ariana. Ona jest jedną z tych osób, który ma najlepszy kontakt z fanami. Nie da się opisać słowami jak się o nas troszczy i jak pokazuje Nam jak bardzo nas kocha. I nagle w jedną minutę na jej własnym koncercie giną jej fani. Najmłodsza miała 8 lat.. Ari podobno dostała ataku paniki, płakała i chciała wyjść do fanów, pomóc im. Nie jest to potwierdzone, ale ja w to wierze, ponieważ zdjęcia jakie dostaliśmy dzień po, kiedy wysiadała z samolotu mówią same za siebie. Osoba, która zawsze tryskała energia nagle zamieniła sie głębek smutku i cierpienia. A to wszystko przez inne poglądy, inną wiarę. Przez nienawiść. Ale Ariana i jej team się nie poddał. Powiedziała, że wróci do Manchesteru, aby zrobić koncert charytatywny na rzecz rodzin ofiar. Jestem tak cholernie dumna i zdumiona. Wybrałam dobrych idoli. W to wydarzenie zaangażowało się ogrom, samych bardzo dobrze znanych artystów, m.inn: Justin Bieber, Miley Cyrus, Katy Perry, Niall Horan itd, czyniąc tym samym najbardziej magiczny koncert tego roku. Atmosfera oglądając live'a była niesamowita a co dopiero tam na miejscu. Niesamowite przemówienia piosenkarzy, wzruszające wykony i miłość to kwintesencja tego co się tam działo. Nagle wszystkie fandomy i każda grupa wiekowa sie zjednoczyły. I to chodziło. I tu nie tylko o Manchester. Bo jak wszyscy dobrze wiemy takie rzeczy dzieją się w obecnych czasach niemalże raz w tygodniu. Manchester został rozgłośniony przez Ariane (i bardzo dobrze), ale nie zapominajmy również też o innych miastach i państwach. Nie tylko tych Europejskich. Mi odwołali koncert, ale to nic. Ja będę jeszcze miała okazje pojechać, oni już nie.. Pamietajcie, dobro, miłość i pokój ZAWSZE wygrywa. Prędzej czy później. Nie możemy się bać. Im właśnie o to chodzi. O strach przed wszystkim i wszystkimi. My musimy być po prostu ostrożni i życzliwi. Bądźcie sobą nie krzywdząc przy tym innych. PEACE&LOVE. 
I stand with Manchester, and you? Nika. 
   
Czytaj dalej »

13 reason why

Jest 22:34, słucham dobrej muzyki i będę mówić o ważnym dla mnie temacie, to może skończyć się niebezpieczne. 13 reason why. Chyba każdy słyszał i większość się już wypowiadała na ten temat, natomiast ja wolałam nabrać trochę większego dystansu na to wszystko. Jeśli jednak nic ten tytuł Wam nie mówi to jest to serial, który powinien obejrzeć, według mnie, każdy. Opowiada on o dziewczynie, która popełniła samobójstwo i przed tym czynem nagrała 13 kaset z powodami dlaczego to samobójstwo popełniła. Więcej zdradzać nie będę, musicie obejrzeć sami. Wbija w krzesło i daje do myślenia. Nie wiem czy uda mi się opowiedzieć wszystko bez spojlerów, więc z góry przepraszam za ewantualne szkody.
Może zacznę od tego, że nigdy nie byłam szykanowana. Za co jestem wdzięczna z całego serca, ponieważ, tego o mnie nie wiecie, jestem mistrzem wczuwania się w czyjąś sytuacje i kiedy zamknęłam oczy i weszłam w skóre Hannah'y to się rozpłakałam. Nie potrafię wyobrazić sobie tych wszystkich spojrzeń, wyśmiewania, czynów wykonanych w jej stronę, braku przyjaciół i oskarżeń. Szkoła to prawdziwy survival, chyba wszyscy już o tym wiemy. Ciągła walka o oceny, czasami nawet wyścig szczurów, ale przede wszystkim, jak ja to nazywam, walka o posadę w stadzie, a nie ukrywajmy, w naszym wieku jest to szczególnie ważne. I wystarczy mała rzecz- inny ubiór, gust muzyczny, za chuda/y, za gruba/y, religia, brak najnowszego telefonu, wózek inwalidzki, orientacja. Tak naprawdę wszystko może być powodem i stajesz się obiektem kpin. Ale z drugiej strony może nie być konkretnego powodu. Tak było wydaje mi się z Hannah. Piękna ona, piękna sylwetka, piękne ubrania. Co poszło nie tak? Chyba nieodpowiednie osoby w nieodpowiednim czasie.
Tak jak powiedziałam wcześniej, nigdy nie byłam szykanowana, ale chciałabym wesprzeć i powytulać wszystkie osoby, które miały z tym styczność. Podziwiam wszystkich, którzy starają się tym nie przejmować, silnie stąpają po ziemi, nie poddają się i pozytywnie patrzą w przyszłość, jesteście dla mnie dużym wzorem dla naśladowania. Pamiętajcie, że to kiedyś się skończy a karma wraca, więc kiedy wy będziecie spełnionymi, slinymi i bogatymi ludźmi u boku mężczyzny/ kobiety waszego życia a oni będą harować jak wół w pracy, której nienawidzą i po prostu będą nieszczęśliwi. Oczywiście chyba nie muszę was prosić abyście nie popełniali tego samego błedu co Hannah. Dajcie sobie szanse, rozmawiajcie o tym, zapisujcie sie do psychologów, pedagogów, KOGOKOLWIEK, kto mógłby wam pomóc. Tylko się z tym nie kryjcie, proszę, to najgorsze co możecie zrobić. Mimo, że Was nie znam to wiem, że napewno jesteście niesamowici i wartościowi, każdy taki jest, więc nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej! RÓBCIE SWOJE. A teraz parę słów dla sprawców takich czynów. Jesteście potworami. Chociaż nie wiem kto większymi, Ci, którzy bezpośrednio śmieją się z innych osób, czy Ci, którzy temu wszystkimi poklaskują. Wstydźcie się. Jesteście bezduszni skoro potraficie świadomie krzywdzić innych. Prawdopodobnie osoba z której się śmiejesz będzie miała uraz do końca, być może będzie musiała pójść po pomoc, bo tak ją zniszczyliście, ale on/ ona sobie poradzi. Prędzej czy później. A wy? No cóż, dalej będziecie bez uczuciowymi ludźmi kipiącymi zazdrością i nienawiścią. 
A co do samego seralu.. być może był troche sztuczny i przesadzony momentami, ale być może dzięki temu da komuś do myślenia. 
Rozglądajcie się, bądzcie obserwatorami siebie i swoich rówieśników, jeśli widzicie, że ktoś potrzebuje pomocy- nie lekceważcie tego!!! Możecie uratować komuś życie zwykłym uśmiechem i "cześć, jak się masz?". 
Życzę wam wszystkiego dobrego, dużo siły i wiary w siebie. Bądźcie niezniszczalni i pokażcie tym wszystkim idiotom, że nie poddacie się tak łatwo. Trzymam za was kciuki! 
Luv, Nika 
 
Czytaj dalej »

Blame it on the night

Nie było mnie niesiąc, wiem... Nie chcę się jakoś specjalnie tłumaczyć, po prostu byłam 2 tyg w szpitalu i tydzień na wsi bez internetu. Tak dawno nie było zdjęć, dlatego cieszę się, że w końcu udało mi się je zrobić. Mam nadzieję, że Wam się spodobają i cóż... miłego oglądania! :* 














...............…....................................................
Instagram- @nikabialczak
Czytaj dalej »

Life update

No hej! 
Nie wiem nawet od czego zacząć i jak wytłumaczyć moją nieobecność, dlatego też postanowiłam zrobić taki życiowy update, czy żyje, jak sie mam itd. 
Zacznę od tego, że miałam naprawdę dużo nauki. I mean, naprawdę dużo. Za niedługo już w sumie koniec roku szkolnego (K I E D Y?) no i przyciska sie nas z ocenami. Myślę, że Ci, którzy chodzą do szkoły doskonale mnie rozumieją. Jak sprawdzałam swój kalendarz w telefonie, to zastanawiałam się, czy ja aby na pewno wszystko dobrze zapisałam, bo to było aż niewiarygodne, że tyle tego miałam. Był taki tydzień, że w ciągu 5(!) dni miałam 7(!) sprawdzianów. I tak, wiem co sobie wszyscy teraz myślicie: "ALE TO NIEZGODNE Z STATUTEM SZKOŁY!". No niby nie, ale jak masz indywidualne to w sumie nie masz żadnego statutu. :) ja też nie chciałam już odkładać rzeczy, które miałam zapowiedziane i przesuwane już jakieś 2 tyg, bo prawda jest taka, że wszystko mi się tak nawarstwiło z powodu tego, iż przez tydzien poprzedzający te wszystkie sprawdziany byłam nieobecna. Tu lekarz, tu wyjazd, tu zepsute auto, tu coś tam, no i bum. Ale luz, dałam radę, wyszłam z tego cało bez żadnej jedynki. Możecie być dumni, ja jestem haha. 
Drugą sprawą jest to, że po prostu nie miałam weny. Nie miałam pomysłu co do Was napisać, byłam z tego powodu bardzo sfrustrowana, ale stwierdziłam, że nie będę robić nic na siłę. I mimo tego, że strasznie tęskniłam za pisaniem, wami i w ogóle to nie chciałam pisać o niczym tak naprawdę. Wieć stwierdziłam, że dam sobie czas, może jakaś lampka mi się zapali i... wciaż się nie zapaliła haha. Jedyne do czego doszłam to to, że muszę Wam to wszystko wytłumaczyć. Także jeśli znowu zdarzy się tak, że nie będzie notki przez dłuższy okres czasu- bądzcie wyrozumiali. A jeśli chcecie mi pomóc, to jeśli macie jakieś pomysły co do tematu, jaki chcielibyście abym poruszyła, to piszcie śmiało, chętnie się zainspiruje. Nawet nie wiecie jakie przytłaczająca jest świadomość, że czeka na ciebie 118 (a być może i więcej<3) osób a ty nie możesz nic im dać w zamian. Ale ja wiem, że jesteście wyrozumiali. :*
Nooo i ostatnią już rzeczą jest to, że.... jestem chora. Dawno już tak chora nie byłam, dawno już nie miałam gorączki, dawno już nie brałam antybiotyku, dawno już mnie tak nie bolało wszystko no i dawno już tak nie marudziłam. Kiedy stwierdziłam, że "TAK, DZISIAJ JEST TEN DZIEŃ, NAPISZE NOTKĘ!" No to się rozchorowałam.... Przypadek? Tak. :D mam nadzieję, że już będzie tylko lepiej, dziś wzięłam pierwsza dawkę antybiotyku, więc jestem pełna nadziei. Generalnie ja jestem osobą, która nienawidzi leżeć i nic nie robić, więc mam wrażenie, że obejrzałam już wszystkie filmiki na youtube i odmóżdżam się oglądając ukrytą prawdę, więc wyobrażcie sobie jakim challenge'm dla mnie nic nie robienie. A mój stan fizyczny nie jest taki zły, że chce mi się ciągle spać, ale też nie jest taki dobry, żeby siedzieć i funkcjonować, więc... się nudzę. :) 
Ale, ale! Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Przez nudę zaczęłam dwa nowe seriale haha. 13 reason why i riverdale. Jak mówię, że zaczęłam mam na myśli, że w 13 reason why skończyłam 1 odcinek a w riverdale skończyłam 2. Ale myślę, że już mogę je polecić. Nie będę Wam opowiadać o czym są, bo niestety zawsze gdy to robie to spojleruje 3/4 serialu, więc chyba nie jestem w tym za dobra haha. 
To chyba tyle co chciałam Wam powiedzieć no i przepraaaszam za tą nieobecność, ale sami rozumiecie mam nadzieję... czekam na Wasze propozycję o tematach na kolejne notki! 
Luv, dużo zdrowia i inspiracji 
Nika. 
Czytaj dalej »

50 faktów o mnie!

Czeeeść!
Dzisiaj post nietypowy i ciężki do napisania, ponieważ nie wiem czy jestem aż tak interesującą osobą, aby napisać o sobie 50 faktów, ale stwierdziłam, że podejmę się tego wyzwania, bo ostatnimi czasy trochę Was tu przybyło i być może nie wszyscy wiedzą kim jestem, czemu i skąd się wzięłam. 
  1. Mam na imię Weronika, ale to myślę, większość z Was wie 
  2. Mam 16 lat (rocznikowo 17 :D)
  3. Mieszkam w woj. Śląskim
  4. Jeżdżę na wózku od urodzenia
  5. Nie przeszkadza mi to i nie mam z tym problemu
  6. Prowadzę bloga już ponad 2 lata
  7. Mam psa
  8. Moja ulubiona seria, jeśli chodzi o książki to Harry Potter
  9. Nie lubie oglądać filmów, no chyba, że w kinie
  10. Za to kocham seriale
  11. Obecnie oglądam (albo raczej czekam na nowy sezon) teen wolf, ale wcześniej oglądałam jeszcze scream queens
  12. Jestem na profilu humanistycznym 
  13. Nie żałuje tego wyboru i nie zamieniłabym mojej szkoły/profilu/klasy na żadną inną
  14. Mam o 7 lat starszego brata, którego bardzo kocham
  15. Tak samo jak moich rodziców
  16. Jestem zakupoholiczką
  17. Nie wiem co kocham bardziej, kosmetyki czy ubrania
  18. Jestem optymistką
  19. W przyszłości chciałabym zostać tłumaczem języka angielskiego dotyczących jakiś spraw biznesowych
  20. Moim największym marzeniem jest coachella a tym samym- wyjazd do LA
  21. Spełniłam już swoje 3 marzenia i dwa kolejne są w oczekiwaniu 
  22. Jestem raczej pewna siebie, ale są też rzeczy, których w sobie nie lubie, lecz je akceptuje, bo nie jestem w stanie ich zmienić. Albo ktoś pokocha/polubi mnie taką jaką jestem, albo nie i tyle. 
  23. Moje ulubione jedzenie to pierogi i rosół
  24. Jestem szczęśliwa
  25. Panicznie boję się pająków i owadów. 
  26. Kocham słodycze, najbardziej kinderki
  27. Uważam, że jestem za chuda i chciałabym przytyć, ale mimo tego, że jem ile chce i generalnie kiedy i co chce, to moja waga nie wzrasta
  28. Jestem bardzo niska. Mam 146 cm wzrostu. Nie jest to spowodowane moją niepełnosprawnością, lecz po prostu moja rodzina jest niska haha
  29. Kocham jeść, wydaje na to bardzo dużo pieniędzy
  30. Nienawidzę wstawać rano
  31. Żeby się naprawdę wyspać potrzebuje ok. 12h
  32. Nie dociera do mnie, że za rok będę mieć 18 lat. Przecież ja chcę, żeby ktoś kupił mi pluszowego jednorożca. Nie, nie żartuję. 
  33. Mój ulubiony miesiąc to maj. Nie wiem czemu, jakoś tak. :D
  34. Mam do siebie dystans i lubię, kiedy ludzie to doceniają
  35. Do 14. Roku życia przynajmniej raz w roku trafiałam do szpitala na zapalenie płuc. Potem okazało się, że było to wywołane alergią. 
  36. Moim ulubionym youtuberem lifestylowym jest vroobelek, a makijażowym- red lipstick monster
  37. Chce dużo podróżować
  38. Kocham przebywać z ludźmi
  39. Jestem mega wdzięczna za ludzi, których spotykam na swojej drodze
  40. Najbardziej lubię w sobie swój uśmiech i oczy, czyli te rzeczy, które jako pierwsze zauważam u innych 
  41. Nie jestem asertywna
  42. Nienawidzę się kłócić
  43. Nigdy nie umiem kończyć notek
  44.  jestem wrażliwa
  45. Ale zarazem silna. Czy to siebie nie wyklucza? :D
  46. Uważam, że pięniądze mogą dać szczęście
  47. Z perspektywy czasu wiem, że nigdy nie byłam zakochana
  48. Nienawidzę kiedy ktoś się nade mną rozczula. Nie potrzebuję tego, radzę sobie
  49. Zaczęłam się malować głównie dlatego, że bardzo często mylono mój wiek. Np. mając 15 lat ludzie myśleli, że mam 10. Bardzo mnie to denerwowało i wciaż denerwuje, jeżeli taka sytuacja ma miejsce 
  50. Jestem naprawdę mega szczęśliwa, że założyłam tego bloga, to była jedna z najepszych decyzji w moim życiu. I mimo tego, że nieraz brakuje mi weny lub czasu, to świadomość, że czeka na mnie tyle osób, jest bardzo motywująca
No i dotrwaliśmy do końca! A przynajmniej mam taką nadzię, że Wam się udało haha. Dacie znać co Was najbardzie zaskoczyło, rozbawiło lub wzbudziło inne skrajne emocje. Wybaczcie, że jest tak średnio chronologicznie, ale to, co wpadło mi do głowy to zapisywałam i dopiero potem sobie uświadomiłam, że mogłam to jakoś bardziej poukładać. Jednak mam nadzieję, że jakoś to specjalnie nie przeszkadzało. 
Życzę Wam cudownego tygodnia! 
Nika :*
--------------------------------------------------------------
Insta- @nikabialczak
Czytaj dalej »

Liebster Blog Award #3

Bardzo miło mi jest Was poinformować, że po raz 3 już zostałam nominowana do LBA. Jest to dla mnie naprawdę spore wyróżnienie, bo oznacza to, że ktoś śledzi te moje poczynania i naprawde mu się podobają, więc jest mi bardzo miło z tegoż powodu. Zostałam nominowana przez Karoline z bloga tajemnicze drzwi, cudowna i silna osoba, polecam Wam wpaść. A dla niewtajemiczonych: "Liebster Blog Award (LBA) to internetowy łańcuszek, w którym nominowani odpowiadają na 11 zadanych pytań przez innych blogerów. Jest to nagroda przyznawana twórcom przez twórców (masło maślane) jako wyraz uznania za ich ciężką pracę. Każdy nominowany wymyśla następnie własne pytania i nominuje do tej zabawy kolejnych 11 osób." Pytania są bardzo fajne, mam nadzieję, że dowiecie się czegoś fajnego o mnie haha
1. Dlaczego założyłam bloga?
Ciężkie pytanie, naprawdę. Z jednej strony dlatego, że od zawsze kochałam pisać i potrzebowałam takiego "piśmienniczego" wyżycia się. Z drugiej zaś strony, z perspektywy czasu wiem, że miało to trochę większy sens. Chciałam po prostu motywować innych ludzi, pokazywać im "mój świat" i udowadniać, że jest on w zupełności taki sam, jak każdego innego człowieka. I motywować nie mam na myśli stricte notek motywacyjnych, bo takich u mnie mało, chcę motywować przez zwykłe posty, np. Ze zdjęciami, pokazując, że nie wstydzę się tego jak wyglądam, tego, że jestem na wózku itd. Nawet takie głupie posty o kosmetykach czy o fashion week'ach pokazują, że jestem normalną dziewczyną z takimi samymi zainteresowaniami jak niejeden/ niejedna z Was. Bardzo często mi piszecie "kurczę, jak ty sobie poradziłaś, to ja nie mogę?" I o to chodzi! Bo skoro ja sobie poradziłam to wy tym bardziej. I dla takich komentarzy chyba blog powstał i ma się dobrze. :)
2. Co sądzisz o osobach, które tworzą design same?
Szaaaacun, naprawdę! Ja mój szablon wzięłam (na legalu oczywiście haha) z bloga blokotka, która zajmuje się właśnie udostępnianiem szablonów itd, więc ja się tym wspomogłam, jednak trochę go spersonalizować pomogła mi moja kumpela po fachu haha z bloga Paluchami. Kiedyś też próbowałam się trochę pobawić, ale język HTML chyba nie jest dla mnie. :D 
3. Jak starasz się promować bloga? 
Jakoś specjalnie się nie staram haha. Ale myślę, że komentowanie u innych blogerów daje bardzo dużo. Oczywiście mam na myśli jakieś rozsądne komentarze, a nie "fajny post, zapraszam do mnie", bo to jest z leksza żałosne. Ale oprócz tego to nie wiem, staram się być aktywna na social mediach, najbardziej na instagramie (@nikabialczak) albo snapchacie (nikaari1), bo to są moje ulubione portale społecznościowe, także zapraszam Was tam serdecznie. 
4. Co myślisz o kom/kom i obs/obs
Ehhh, dla mnie to jest naprawdę smutne, że komuś zależy tylko na cyfrach. Bo przecież Ci, co wymieniają się tymi komentarzami i obserwacjami są w ogóle nieaktywni. Klikają ten głupi przycisk "follow" i na tym się kończy. Napisałam o tym notke, która jest już dosyć stara, więc nie jest najlepsza stylistycznie, ale moje zdanie w tej sprawie się nie zmieniło póki co, więc KLIK
5. Ulubiony film?
Wiecie co? W sobote z moją najkochańszą kuzynką obejrzałyśmy chyba najlepszy film w moim życiu pt. "Do utraty sił". Opowiada on o mężczyźnie- bokserze, który wychował się w sierocińcu, jednakże zrobił wielką kariere w swoim zawodzie, był mistrzem świata bodajże czy jakoś tak. Miał żonę i córeczkę. Niestety jego żona została zamordowana na bankiecie przez jednego z jego wrogów i reszta filmu opowiada o jego życiu "po" tym całym wydarzeniu. Jak się stoczył, jak stracił córeczkę, jak go znienawidziła i jak stracił wszystkie dobra materialne. Naprawdę polecam, bardzo wzruszający i dający do myślenia film. Myślę, że powinni go obejrzeć napewno maturzyści/ osoby mające za niedługo mature, ponieważ z tego filmu można wyciągnąć naprawdę wiele motywów. 
6. Wolisz gry komputerowe czy planszowe? Jakie?
Planszowe. Z komputerowych gram tylko w simsy haha. A planszowe lubię bardzo, chyba większość, ale nie mam ulubionej. 
7. Bajki Disney'a czy Dreamworks?
Disney'a. Jakoś mam chyba sentyment. No i są tak pięknie zrobione i z takim przekazem czasami, że mogę się zachwycać i zachwycać. 
8. Miałaś lub masz pamiętnik?
Czy jest jakaś dziewczyna, która nie prowadziła nigdy pamiętnika? :D pewnie, że prowadziłam, teraz jakoś to mnie nie kręci i też nie mam czasu, ale np. Moim pierwszym zadaniem na j. Polski było pisanie pamiętnika przez 2 tyg. Ciekawe przeżycie, miałam taki trochę throwback haha. 
9. Twoja ulubiona książka?
Harry Potter. Nieistotne która część. Po prostu Harry Potter. 
10. Jakie masz social media?
No to reklama123:
Instagram- @nikabialczak
Snapchat- @nikaari1
Facebook, ale raczej prywatny
Twitter tak samo
I to chyba wszystko haha. Jeszcze mam spotify oczywiście, ale to nic ciekawego raczej. Chociaż jeżeli jesteście ciekawi czego słucham (nie ma tam samego Justina i Ariany, i promise haha) to możecie mnie obserwować pod nickiem @nikabialczak i obczaić moją playliste "favs"
11. Twoje najlepsze wspomnienie z dzieciństwa?
Kurcze, nie wiem, ale pierwsze co mi przychodzi na myśl to pierwsze wakacje za granicą w Chorowacji. Miałam wtedy 9 (?) lat i wspominam je jako jedne z najlepszych wakacji. No i też wakacje z moją kuzynką też do Chorowacji w 2014 r, ale nie wiem czy to sie zalicza do dzieciństwa haha

Więęęc... ja nominuje:
6. Rilseee
9. Asziaa
10. Ayuna

Moje 11 pytań do Was brzmi następująco:
1. Skąd czerpiesz inspiracje? 
2. Twój ulubiony blogger? ( pomijając Maffashion i Jessice Mercedes :D)
3. Co jest dla ciebie najważniejsze w życiu i dlaczego?
4. Czy pieniądze według ciebie dają szczęście?
5. Jaką masz relacje z rodzicami? 
6. Plany na przyszłość?
7. 3 rzeczy, którym nie umiesz się oprzeć to...?
8. Gdybyś dostał/a milion złoty i miałabyś/ miałbyś wydać je w godzinę, co byś kupiła?
9. Największe, największe marzenie? 
10. Co sądzisz o "dzisiejszej młodzieży"? 
11. Masz jakieś lęki? Czego boisz się najbardziej?

Jeżeli chcecie możecie odpowiadać w komentarzach nawet jeśli nie ma Was na liście nominowanych! Nominuje wszystkich. :D ja jeszcze raz dziękuje za wyróżnienie Karolinie!
Do następnej, with love. 
Nika. 

Czytaj dalej »

Pół roku liceum!!

Hejho!
Przepraszam, że tak długo musieliście czekać na nową notkę, ale mam szkolne urwanie głowy a więc żeby było śmieszniej- ze szkolnym tematem teraz do was przychodzę. Drodzy uczniowe! Pragnę poinformować Was, że przeżyliśmy już ponad połowę roku szkolnego, także gratki dla wszystkich wytrwałych i byle do czerwca! Właśnie minęło pół roku odkąd zaczęłam nową szkołę i chciałabym trochę to podsumować biorąc pod uwagę głównie cechy charakteru, które się we mnie przez ten czas zmieniły. Pominę już aspekt mojej super klasy, bo o tym mówiłam już chyba 7483859 razy i myślę, że wszyscy już tym rzygają, więc skupie się na konkretach haha. 
1. Odwaga
Odwaga jest czymś, co wydawało mi się, że posiadałam, ale przez te 6 miesięcy zwiększyła się, myślę, dwukrotnie. Wiecie, samo to, że poszłam do szkoły zupełnie sama, bez niczyjej pomocy mówi chyba samo za siebie. Przez ten czas musiałam pójść tam (tudzież pojechać, jak kto woli. :D), załatwić to, stawić czoła temu itd, itd. A przy tym przydałoby się w ogóle zdać semestr i zaklimatyzować. 
2. Otwartość na ludzi
To jest chyba coś, co najbardziej mnie zdumiło jak się nad tym zastananowiłam. No bo, jako osoba niepełnosprawna to oczywiste, że nie mogę bać się innych ludzi, są mi przecież potrzebni, jestem od nich zależna (pomijając fakt, że jestem ekstrawertyczką, co oznacza, że relacje międzyludzkie są mi potrzebne do mojego zdrowia psychicznego :P). I szczerze mówiąc nie miałam z tym jakiegoś dużego problemu wcześniej, ale jednak zanim np. poprosiłam o pomoc to układałam co i jak powiem przez jakieś 10 min. Ciężko mi było też zaczynać pierwszej rozmowy. No ale cóż, życie mnie zmusiło za co jestem niesamowicie wdzięczna, bo teraz uśmiecham się do każdego, kto przechodzi obok mnie, nie mam problemu z powiedzieniem "cześć" jeżeli np. jestem z jakąś grupką znajomych i podchodzi do nas osoba, której nie znam. Nie zastanawiam się teraz tyle o tym, jak powiedzieć "hej, mogłabys/ mógłbyś mi pomóc w...". Myślę, że taka umiejętność przyda mi się zawsze.  
3. Organizacja czasu i systematyczność 
No tak, z tym nadal walcze i chyba bede uczyć się tego do końca życia haha (co widać po dacie ostatniej notki). Ale jest coraz lepiej! W moim liceum poziom nauczania jest naprawde wysoki i niemalże codziennie mamy jakieś sprawdziany i kartkówki, także organizacja czasu i systematyczność jest kluczowa, aby mieć też trochę swojego życia. Ja ustanowiłam sobie pewnego rodzaju rutyne, po szkole robię to co do mnie należy, żeby później móc spotykać się z przyjsciółmi, czytać książkę, posłuchać muzyki czy też napisać dla was notkę. 
4. Zapisywać sobie wszystko w kalendarzu/ notatniku
Niby będąc w gimnazjum zapisywałam niektóre rzeczy w telefonie, ale prawda jest taka, że nie miałam tak takiej ilości materiały do ogarnięcia. Teraz kiedy tylko dowiaduje się o jakimś sprawdzianie, od razu ląduje to w kalendarzu w telefonie. Zawsze po szkole, sprawdzam sobie czy coś na następny dzień mam czegoś ważnego do zrobienia, lub po prostu ustawiam alarm, przez co o niczym nie zapominam. Raczej. ;)
5. Łapać z życia garściami 
I ostatnie, wiem, wiem, brzmi to baaaardzo oklepanie, żałośnie i w sumie to wszyscy o tym wiemy, ale kurczę... tyle ludzi mówi mi, żebym wykorzystała te 3 lata spędzone tutaj, bo wiek, w którym teraz jestem, jest jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Drugi raz się nie zdarzy, nie będę mogła zrobić wielu rzeczy, "bo nie wypada". Także korzystam, chodzę do kina, teatru i wracam od 23, uśmiacham się i tańczę nawet bez muzyki. Maluje usta na szalone kolory, bawie się makijażem, ubieram się tak, jak zawsze chciałam i wiele innych fajnych rzeczy robie. Wam też polecam, drugi raz młodzi nie będziecie. ;)

No i to na dzisiaj tyle łobuzy, mam nadzieję, że widzimy się normalnie za tydzień. :D
With love, Nika. 
.....................................….............................................
Insta- @nikabialczak (ekhemzapraszamjestsuperekhem) 
Czytaj dalej »

New York Fashion Week 2017; street style

Hejhej! Być może dużo z was o tym nie wie, ale naprawdę coraz bardziej zaczynam interesować się modą, tym, co się dzieje na wybiegach i właśnie fashion week'ach. Brzmi to może dosyć próżnie i pusto, ale dla mnie to już nie są tylko jakieś zwykłe ubrania, ale pewnego rodzaju sztuka, którą można interpretować. Oczywiście, są pokazy, których po prostu nie rozumiem, nie podobają mi się itd, mało tego powiem, że niewiele było stylizacji, które podobały mi się w 100%, zazwyczaj wpada mi w oko 1 czy 2 rzeczy i potem szukam podobnych w sieciówkach. Ale! Najwiekszą miłością pałam jednak do street style'ów, według mnie mają w sobie to coś, mowią coś o człowieku, który daną rzecz nosi. Jakgdyby ubrania miały własną historie. Poniżej znajdziecie parę moich ulubionych póki co. Dajcie znać co sądzicie i które wam się podoba najbardziej a które najmniej. :) wszystkie zdjęcia są ze strony vouge'a
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 No i na koniec nasza kochana maffashion! Jestem niesamowicie dumna. Dalszych sukcesów! <3
Love ya, Nika. :*
...........................................................................
Insta na was czekaaa!! - @nikabialczak
Czytaj dalej »
Believe © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka