You can do it!

Hejka!
Dzisiaj mam dla Was kolejny post pogadankowy, bo z tego co widzę to lubicie takie pozytywne rzeczy, a ostatnimi czasy moje życie "poszło" o krok do przodu (o ile można to tak nazwać :D). Jak wiecie moim celem (?) w życiu jest to, abym była jak najmniej zależna od innych ludzi i mogła kiedyś wyjechać na moje wymarzone studia do innego miasta. Jasne, z tą samodzielnością jest różnie. Oczywiste chyba jest, że z racji tego, że jestem niepełnosprawna będę potrzebowała pomocy od ludzi, nie oszukujmy się, ale to ode mnie zależy jak duży będzie stopień tego zapotrzebowania. Tydzień temu wyjechałam w moją podróż życia, czyli ja i autobus musieliśmy się zaprzyjaźnić. Tak, pierwszy raz jechałam sama autobusem. Tzn, byłam z moimi koleżankami, ale bez mamy czy też bez osoby dorosłej. Dodatkowo pragnę wspomnieć, iż jestem osobą totalnie bez orientacji w terenie, więc moja głowa musiała wysilić się x2, ale da się? Of course! Pewnie teraz dużo ludzi pomyśli "co to za wysiłek, przecież to tylko wyjechanie na miasto!". Jasne, ale weź wejdź do autobusu z zapełnionymi ludźmi z moim wielkim wózkiem, a jeszcze przed tym wszystkim idź poproś pana, który kieruje pojazdem, aby otwarł klapę. A uwierzcie mi- nie wszyscy są tacy mili jak Wam się wydaje. :) Potem musiałam tylko uważać, żebym nie została rozdeptana przez innych. :D Oczywiście nie mówię tego tylko po to, aby się pochwalić (chociaż może trochę też :D), tylko po to, żeby udowodnić Wam, że niemożliwe staje się możliwe, że tak naprawdę człowiek nie zna w 100% swoich możliwości i że zazwyczaj największą Waszą przeszkodą jesteście WY SAMI. Moi rodzice na początku nie byli zachwyceni tym pomysłem, próbowali mi go skutecznie wybić z głowy i niemalże by im się to udało, ale powiedziałam sobie "SPRÓBUJE!" no i challenge accept! Dlatego apeluje: P R Ó B U J C I E!! Ja to zrobiłam, więc Wy też potraficie! Spełniajcie swoje marzenia, rozwijajcie swoje pasje, bo warto! Nawet nie wiecie jak będziecie z siebie dumni. Przemyślcie to..
Jeśli dotrwaliście do końca to zostawcie po sobie ślad, bo to mega motywuje do działania! I meeeeega Wam dziękuje za 60 obserwatorów, nie spodziewałam się, jesteście NIESAMOWICI! Po maleńku i do celu.
Ps. notki będą pojawiały się normalnie raz w tygodniu w weekend'y tylko po prostu ostatnimi czasy mój tydzień trochę zawirował, ale już powinno być oki. :)
Buziaki. :*

6 komentarzy :

  1. warto spełniać marzenia ! <3
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post :) wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam sie.trzeba probowac
    http://teenluxy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dotrwałam do końca. Bardzo fajnie piszesz :)

    beauty-bevst.blogspot.com < -- klik

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz, bo to on wywołuje uśmiech na mojej twarzy!
*nie uznaję czegoś takiego jak obs za obs itd
*Wchodzę w linki, które podajecie pod komentarzem TYLKO WTEDY, jak widzę, że post został przeczytany. :)
Miłego dnia! :*

Believe © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka